Nie ma to jak śledzenie cudzych linków, przez Świece i Ogarki trafiłam do Toroj skąd poprzez klikania różne zaniosło mnie na stronę Chce.to no i oczywiście zachwyciłam się pomysłem i zaczełam od razu konstruować listę chciejstwa :) Nie koniecznie do zakupu od razu ale na pewno przyda się przy następnych pytaniach wszelakich "a co chcesz"? Bede odsłyac :D
Tagi: chce.to!
skomentuj (2)
Panienka Reika zamieszkała w pieleszach nieseryjnego mieszkanka trzy miesiące temu. Obecnie półroczne kociska wariują jakby nadal były malutkimi koteczkami, z dodatkiem skakania na wysokści o które by się kotów nie podejrzewało w tak młodym wieku.
Już od początku, jak wynika z opowieści ich pierwszej opiekunki, Reika wykazywała największą ciekawość świata, podobno też pierwsza wylazła z pudełka, w którym urodziła się razem z piątką rodzeństwa. Zaklepana została razem z siostrą Nocką już w pierwszych tygodniach życia, a imię dostała niedługo potem jak tylko ukazały się pierwsze zdjęcia.
Reika to tak naprawdę skrót od Reinkarnacja - z tego prostego powodu iż w maści i inteligentnym spojrzeniu przypomina niezmiernie kotkę mojej mamy - Agatę. Kocicę niesamowitą, która nie mając własnego potomstwa adoptowała mnie razem z bratem i oczywiście wychowała :D
Reika jako odważniejsza z przywiezionej dwójki również jako pierwsza wychyliła nos z bezpiecznej kryjówki kuchenngo kredensu. Oraz rozpracowała wszystkie inne interesujące miejsca w których można się schować...
Przedewszystkim wynalazła ulubione miejsce posiedzeń - za monitorem.
Do najnowszych osiągnieć należy: rozwijanie papierowych ręczników prosto z rolki umieszczonej na wyyysokim blacie kuchennym, wspinanie się po zasłonie na samą górę karnisza (siostra ją pobiła bo była pierwsza :P); oraz odwiedziny w wannie... co prawda jeszcze na sucho ale zaczynam się zastanawiać kiedy zacznie odkręcać wodę.
Z ostatnich odkryć należy także wspomnieć odbicie własne w szybie, nie jestem pewna czy wie już że to ona, czy też nadal uważa swoje odbicie za innego kota, sądząc po tym jak atakuje "wroga" to jeszcze obcy kot.
Tagi: kociaki, reika
skomentuj (1)
Zima zaskoczyła wszystkich, drogowców oczywiście bo ich zaskakuje zawsze, ale tym razem postarała się bardziej o zwrócenie uwagi wszystkich. Pozrywane trakcje elektryczne, spóźnione, odwołane albo jeżdzące przez Polskę na około pociągi, śnieg wiecznie padający i uparcie pozostający na drogach nie ważne jaką ilość soli na niego wysypiemy. Dzieciaki zachwycone używając cokolwiek bądz co nada się by zjechac z górki...dorośli klną... a ja wybieram sie na nocne spacery zakutana odpowiednio. Tak by lekki mrozik podkręcony na maksa przez porywisty wiatr nie odmroził paluszków, zawinięta w buffa by nos i usta nie poznawały smaku ostrego, zamarźniętego śniegu, wysokie buty co by z przyjemnością a nie obawą skakać po zaspach i sprawdzać ich głębokość, w okularach przezroczystych co by wogóle widzieć w którą stronę jest dom. Nie dziwcie się zielonemu krasnoludkowi skaczącego po okolicznych zaspach w środku nocy, to świetna zabawa :D Świat dookoła wygląda na prawie opusczony, mało kto odważa się wytknąć nos spoza domu... dzieciaki oczywiście, niezmordowani właściciele psów, no i zielone krasnoludki. Dziś śnieg zrobił z miasta pustynię, wiatr zawiewa ostre drobinki z jednej strony na drugą tworząc znane tylko z piaskowych obserwacji śniegowe stopnie albo metrowe zaspy... czy do jutra zasypie nas zupełnie???
Tagi: zima
skomentuj (0)
Choinka to oczywiście najnowsza zabawka moich kociątek. Bombki, światełka, gałązki, nawet woda!!! Obecny bilans strat - 3 bombki poszły na straty...
Wszystkim Kocim i nie kocim czytaczom Nieseryjnej - Wesołych Świąt!
Tagi: święta, reika
skomentuj (2)
Moje kociaki

Dziewczynki maja sie dobrze - dają się poglaskac jak zwabie je jedzeniem, no i jak widac na zdjęciach rezydencje znalazły na łóżku. Zwiewaja oczywiscie jak się zbliże ale mruczą jak najęte.
skomentuj (1)
Oswajanie część kolejna - od wczoraj dziewczyny śpią w ciągu dnia w swoim legowisku (znaczy legowisku dla nich zrobionym - nie miały najmniejszych wątpliwości ze to ich, ino tak sie bały że spać to tylko pod kredensem, do zabaw natomiast używały go ciągle) Reika wyglada prześlicznie a Nocka prawie poważnie, baterie do aparatu siadły i niestety foty nie ma. Ciągle nie dają sie głaskać, ani nawet podejść bliżej niż na metr, ale przedwczoraj Reika odważnie trącała nosem moją piętę (oczywiście pozostającą bez ruchu bo inaczej kot znika).
Reika jest wspinaczem - odkryła regały i trzy półki są aboslutnie jej dominum. Nocka woli podłoge i ewentualne zabawy w sięganie do kredensowego klucza - co daje ciekawy przyklad jak taki malutki kotek jest dłuiuuugaśny... Oczywiście kryjówki różne są super - za monitorem, na kaloryferze (zimnym) za zasłoną.... normalnie Przyczajony Tygrys i Ukryty Kot...
Kanapa też została już oswojona, na szczęscie ich ulubionym miejscem na ostrzenie pazurków pozostają Ikeoskie chodniczki w holu - uff, więc kanapa jest miejscem zabaw, trochę śliska więc przyprawiają mnie o palpitacje serca jak slysze gdy próbują się zaczepić pazurkami aby nie zjechać... ale i tak zabawy mają przednie.
Tagi: koty, nocka, reika
skomentuj (2)
Wczoraj dziewczyny uprawiały przedstawienie. Oswojenia stopień kolejny bawią się już w salonie, a nawet wlezą na stoliki z kwiatami aby je podjadać nawet jeśli siedzę dwa metry dalej... jak się ruszę to zwiewaja.
Najpierw była zabawa w berka, zapasy oraz chowanego...
Potem zaczeły zwiedzać zakamarki i pożywiać się kwiatkami... nawet pseudo kaktusem.
Nie obyło się bez zjadania kwiatków:
Oraz pilnego sprawdzania co to za nowa zabawka i co mozna z nia zrobic:
Oczywiscie jak tylko rozrabiaja w kuchni to potem robią mine niewiniątek....
Dobrze im znaczy sie :)
Tagi: koty, nocka, reika
skomentuj (1)
Nocka i Reika mieszkają sobie już prawie tydzień. Wczoraj cud nad cudami Reika przyszla popatrzeć jak pisze na komputerze najpierw wcisneła się za monitor.... pod pólkę.... a dziś nawet za dekoder... taaa małe kotki znajdą miejsca niemożliwe aby sie schować.
Jak montowano drzwi do mama złapała Nockę na karniszu... poczytac można na
Swiece i Ogarki...
Dzis była zabawa w berka tak do srodka salonu, bo dalej nie oswojony nadal ludz i trzeba zwiewac, wogole to ulubionym miejscem zabaw jest hol. A najnowsza zabawka foliowa torba wyciagnieta starannie zza lodówki.
Dziewczyny oswoiły się także na tyle ze wystawiaja ciekawie lepek zaawęgła by podpatrzeć co robię :) A nawet czasami przyjda odwiedzić mnie w salonie i przez chwilę nagrodzić mnie swoją obecnością.
Dnia któregoś zrobiłam im także zabawkę ze sznurówki i kawałka papierka - prawie udało mi sie je wyciągnąć z ulubionej kryjówki pod kredensem w kuchni... ech rozrabiaki :D
btw. zjadają mi babmusa!! jedyny kwiatek co wogole w domu przezył :D
@Kasica dzieki za linka do chlopakow i mamy moich dziewczynek - chetnie sie podziele i oczywiscie dziewczynki beda mialy wstepy goscinne.
Tagi: koty, nocka, reika
skomentuj (2)
Czyli doświadczenia z posiadania kociaków:
- koty TUPIĄ! tak, nieprawdopodobne, te małe dzikie stworzenia które zwykle przemykają beszelestnie.... TUPIĄ...
- noc to oczywiście ich ulubiona pora dnia... świetna na urządzanie wyścigów z sypialni do salonu
- papierek na sznurku to fanstastyczna zabawa pod warunkiem że człowiek jest daleko, buuu
- to że mnie karmisz wcale nie znaczy że możesz mnie pogłaskać....
- no i oczywiście środek nocy jest najlepszą porą na to aby szukać mamy i GŁOOOOŚNO jej nawoływać
Duh czekamy na przełom czyli same się przyjdą połasić i powitają po przyjściu z pracy
Tagi: kociaki, nocka, reika
skomentuj (0)
... albo nawet dwa, czyli kocie przygody.
Nieseryjna postanowiła być jak zwykle inna od wszystkich mieszkańców bloku - tutaj królują psy, a fe głośne stworzenia. Tak więc jak pojawiła się okazja na dostanie towarzystwa kociego zastanawianie się zajeło mi tylko moment. Dwie śliczne panienki - ochrzczone wspólnymi siłami z bratem - Rejka (szara z białymi paseczkami) i Nocka (czarna).
Jade do Warszawy aby je odebrac :) Zapasy kocie już zrobione, kuweta, michy, jedzonko, nawet jakaś zabawka - ponieważ koty same wybierają sobie swoje miejsce - dostaną miękki koc i miejmy nadziej ze między oknem a kaloryferem będzie im dobrze, jak nie to sie przeniesie. Transporter zakupiony został przez Ciotkę Kotkubinę, która też kociaki wychowywała. Mają teraz trzy miesiące i będą rosły i rozrabiały dalej jużw moim domku :D
Tagi: koty, nocka, reika
skomentuj (3)